Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Vel vs ... [Virtual Tuning]  (Przeczytany 2141 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

V3L

Vel vs ... [Virtual Tuning]
« dnia: Grudzień 15, 2009, 17:35:43 »
Vell vs ...



HOSTING UPLOADOWANIA

Kto wyzywa na pojedynek: Vell
Kogo: Ciebie ?
Rodzaj Pracy: Virtual tuning
Baza: http://szpilka1.blog4u.pl/upload/toyota-avensis.jpg
Wymiary Pracy: j.w.
Do kogo wysyłamy Prace: Moonmaker ?
Do kiedy się zgłaszamy i wysyłamy prace: Piątek 18.12.2009 godz. 22:00



Przed wysłaniem pracy do BM zapoznaj się z:
Regulaminem Pojedynków
"Jeżeli problem można rozwiązać - nie ma się czym martwić.
Jeżeli problemu nie można rozwiązać - to po co się martwić ?"



Salony

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 0
  • Salony do przesady...
    • Zobacz profil
  • Ostatnie nagrody:
  • Userbar of the Week #32
  • Signature of the Week #103
  • Signature of the Week #92
  • (zobacz wszystkie)
  • Użytkownik jest na liście obserwowanychObserwowany
Odp: Vel vs ... [Virtual Tuning]
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 15, 2009, 17:46:21 »
Ja się chętnie zmieżę z Moim szwagrem... :) Ale niech ktoś jeszcze weżmie udział w walce to będzie ciekawiej :)
:(:(:( Przepraszam ze nie uzywam polskich znakow ale korzystam z angielskiego windowsa...:(:(:(

Moonmaker

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 80
  • Stranger in a strange land
    • Zobacz profil
    • Moonmaker on dA
  • Ostatnie nagrody:
  • Signature of the Week #81
  • Work of the Month #10
Odp: Vel vs ... [Virtual Tuning]
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 16, 2009, 23:40:16 »
jest 1vs1 :P zapraszam do głosowania http://burning-brushes.pl/trwajace-bitwy/vell-vs-salony-4432/msg88655/#new a ten temat zamykam

Cytuj
I know what you're thinking. "Did he fire six shots or only five?" Well, to tell you the truth, in all this excitement I kind of lost track myself. But being as this is a .44 Magnum, the most powerful handgun in the world, and would blow your head clean off, you've got to ask yourself one question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Harry Callahan