Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Janosik wyprowadza si? z Be?chatowa  (Przeczytany 2072 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

toporow

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 0
    • Zobacz profil
Janosik wyprowadza si? z Be?chatowa
« dnia: Styczeń 06, 2009, 17:06:11 »


Po zaledwie siedmiu miesiącach pracy w GKS Bełchatowie, Paweł Janas rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron. Za najważniejszy argument swojej decyzji uznał, że drużyna nie daje możliwości walki o najwyższe lokaty w lidze.


Paweł Janas został szkoleniowcem GKS-u w maju ubiegłego roku, kiedy to zastąpił na tym stanowisku Oresta Lenczyka. Warto dodać, że ten ruch działaczy klubu budził wiele kontrowersji, jednak okazało się, że ściągniecie do Bełchatowa byłego selekcjonera było strzałem w dziesiątkę. Proszę zauważyć, że latem praktycznie żaden znany piłkarz nie przyszedł do tej ekipy. Zespół był budowany na podstawie tych samych piłkarzy, którymi dysponował Orest Lenczyk. To co zrobił Janas było wręcz niewiarygodne.

Wiele razy zdarzyło mi się potępić „Janosika”, gdy był jeszcze selekcjonerem reprezentacji. Nie zgadzałem się z jego decyzjami, krytykowałem praktycznie na każdym kroku, a nieudane Mistrzostwa Świata były wisienką na czubku tortu (choć wolałbym, aby Polska była czarnym koniem turnieju...). Przez długi czas Janas uważał, że nieudany turniej, to nie jego wina, za te słowa, bardzo mu się w mediach oberwało. Jednak przerwał tę całą burzę. W Bełchatowie potrzebowali radykalnych zmian, więc zaproponowali mu pracę. Oczywiście jak większość, byłem zdziwiony decyzjom zarządu klubu, ale na odgłos jakiejkolwiek krytyki wolałem poczekać, aż zostanie rozegrane kilka kolejek w lidze. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu GKS, nie tylko grał efektywnie, ale i efektownie. Wielu obserwatorów była zadziwiona jak z tych niby przeciętniaków ligowych można zrobić „grajków”, którzy będą walczyli o zdobycie górnej części tabeli. Co prawda zdarzały się spotkania, które podopieczni Janasa musieli wygrać, ale ostatecznie im się to nie udawało. Ale każdy zapamięta najlepsze występy Garguły-Ujka-Nowaka. To właśnie Ci trzej zawodnicy stanowili o sile ofensywnej swojej ekipy. Prezentowali grę na wysokim, europejskim poziomie. Wielokrotnie pokazywali kibicom, że nie jest im obca szybka wymiana piłki na jeden kontakt. Podczas analizowania rozgrywania piłki przez tych piłkarzy, jeden z ekspertów bez wahania powiedział, że te materiały przydałyby się do szkolenia juniorów!

Niestety dobre informacje o GKS-ie się kończą. Paweł Janas już na początku sezonu chciał przeprowadzić zakupy, które wzmocniłyby jego zespół. Niestety zarząd klubu był w tej sprawie nieugięty. Były selekcjoner jednak dużego problemu z tego nie robił i starał się wykonać swoją pracę jak najlepiej. Jak wiemy z powyższego tekstu, wywiązał się ze swoich zobowiązań w 100%. Niestety w ciągu ostatnich kilku tygodni miarka się przebrała. GKS Bełchatów zamiast pozyskiwać zawodników, tylko ich tracił Pierwszy był Tomasz Jarzębowski, który był kluczowym piłkarzem w koncepcji Janasa, drugi to £ukasz Garguła – niezastąpiony rozgrywający Bełchatowian. Do tego zarząd klubu po zakończeniu rundy jesiennej jasno dał do zrozumienia szkoleniowcowi, że drużyna ma walczyć o najwyższe cele. Ale jak?! Skoro PGE z miesiąca na miesiąc przeznacza coraz to mniejsze fundusze na rozwój piłki nożnej w Bełchatowie? Bez pieniędzy nawet Mourinho by tu nie pomógł wywalczyć mistrzostwa kraju.

Dochodzą także słuchy, że Paweł Janas dostał propozycję prowadzenia Widzewa £ódź. Aktualnie lider I ligi, jest bardzo prosperującą drużyną. Do tego zarząd tamtejszego klubu prowadzi otwartą politykę transferu i nie ukrywają, że chcą jak najszybciej awansować do Ekstraklasy. Choć wydaje się to trochę śmieszne, aby trener pokroju Pawła Janasa w pośpiechu miał opuszczać ekipę, którą nieźle prowadził i tylko za kasę zrezygnować z niej, i przejść o jedną klasę rozgrywkową niżej... To do niego po prostu nie podobne.
Tak czy siak, prawda wyjdzie na jaw w ciągu kilku dni/tygodni, wtedy będziemy mogli ocenić, czy naprawdę w Widzewie nieźle płacą.

Bartłomiej Baran
"If you are first you are first. If you are second you are nothing." Bill Shankly
"Nie ma porażek, są tylko nowe doświadczenia."