Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Najlepszy najemnik  (Przeczytany 2732 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

toporow

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 0
    • Zobacz profil
Najlepszy najemnik
« dnia: Lipiec 03, 2009, 19:19:25 »

Ostatnimi tygodniami zrobiło się głośno o francuskim pomocniku – Francku Ribery’m – ten zawodnik łączony jest z takimi klubami jak Real Madryt, Manchester United i FC Barcelona.
Transfer zawodnika Bayernu Monachium do Realu Madryt i Manchesteru United jest chyba dość wątpliwy. “Królewscy” już chyba nie wydadzą tak dużej kwoty, gdyż muszą jeszcze wzmocnić defensywę, a “Czerwone Diabły” uzupełniły lukę po Ronaldo Valencią. Dlatego od kilku dni w mediach rozpętała się dyskusja za ile zostanie sprzedany… Barcelonie. Aktualnie mówi się o kwotach przekraczających 70 milionów euro! Co jak wiemy, jest dość nierealne. Joan Laporta – prezes “Blaugrany” – nie wyda tak kosmicznej ceny, chociażby z powodu, że skrytykował Florentino Pereza – który jest z kolei prezesem Realu Madryt – za to, że ten wydał astronomiczną gotówkę za Ronaldo. Laporta kupując Ribery’iego za ponad 70 milionów euro okazałby się nie tylko gołosłownym, ale także hipokrytą. A na to pozwolić sobie po prostu nie może. Sprawdź PinnacleSports

Wydaje mi się jednak, że taka cena nawet nie chodzi po głowie zarządowi niemieckiego zespołu. Jest to tzw. “pic na wodę”, dzięki któremu podwyższają wartość zawodnika. Nie wyjdzie im to, będą musieli sprzedać Francuza już tego lata za kwotę nieprzekraczającą 50 milionów euro, gdyż sam zawodnik nie przedłużył kontraktu. Gdy tylko wyszła ta wiadomość, zaraz przybyły głosy, że Barcelona nawet za taką kwotę nie chce “najemnika” (jak to określił jmk na zwodnicy.pl ). Kibice aktualnego laureata Ligi Mistrzów wolą za taką samą kwotę kupić Fabregasa, który miałby, albo harować jako defensywny pomocnik, albo grzać ławę. Zmarnowany talent byłby do potęgi. Jednak to wydaje się tym nieprawdopodobne, iż sam Hiszpan niespełna tydzień temu powiedział, że z Londynu nigdzie się nie wybiera.

Oto słowa jmk na zawodnicy.pl :
"Ale to najemnik, ja wole piłkarzy, którzy identyfikują się z klubem lub chociażby z krajem. Taki zawodnik wkłada serce w grę, nie cofa nogi. Najwięksi piłkarze to Ci, którzy są z klubem na dobre i złe. Taki najemnik jak coś nie idzie, nie podniesie drużyny, nie będzie za nią walczył, bo po co…
W tak złym i chorym świecie plastiku, piłka nożna też jest popsuta, na cale szczęście są jeszcze tacy ludzie, o których mówię…"

W zupełności się z nim zgadzam, ale od każdej reguły są także wyjątki i tym wyjątkiem jest na pewno Franck Ribery. Wystarczy popatrzeć jak Francuz grał w Bayernie w tym sezonie. Chociaż miejscami było ciężko dla Bawarczyków i niektóre mecze im nie wychodziły, to jednak Ribery był postacią wiodącą. Jest to tak ambitny i zdeterminowany piłkarz, że dla tryumfów zrobiłby wszystko. W dodatku ma niebywałe warunki fizyczne, nie wspominając już o technicznych, które umożliwiają mu zrobienie na boisku praktycznie wszystkiego. To nic, że kosztowałby więcej od Fabregasa, ale na ten moment, to dla Barcelony najlepszy wybór, gdyż rozgrywających już mają i to praktycznie najlepszych na świecie.
« Ostatnia zmiana: Listopad 02, 2014, 18:48:53 wysłana przez Annoyer13 »
"If you are first you are first. If you are second you are nothing." Bill Shankly
"Nie ma porażek, są tylko nowe doświadczenia."