Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Pie?ni barwne.  (Przeczytany 968 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Bartimeus

Pie?ni barwne.
« dnia: Czerwiec 19, 2008, 23:25:28 »
Ten kufel cynowy niegdy? ju? pot?uczony,
W snach istot wielu  pewno kiedy? zago?ci,
Tak trunek przez wieki wielce jest czczony.
Bo tak jak bard nie ma nigdy do?? swej mi?o?ci,

Jak burza w?os?w niewiasty na barda ramieniu,
Tak pieni si? wspaniale piwa z?ota korona,
Jak szkar?at wina, co stoi w piwnicznym cieniu,
Tak kra?ne lico dziewki, kiedy zarumieniona.

Jeno smaku ust kobiecych nic w ?wiecie nie zast?pi,
Ni browar, ni winnice cenniejszymi nie b?d?,
Czy to trze?wy, czy pijany nie odnajdzie swej drogi,
Ino wiem, ?e z ni? chwile zaw?dy b?d? ze mn?!





Gubi? wci?? krok?w sto
Z czasem jest ich ju? tysi?ce
Przeznaczenie pomiata mn?
Czuj? wci??, ?e wci?? b??dz?

Patrz? po niewiastach
Cho? oczy mam zamkni?te
Serce chyba nie dorasta
Cho? tyle razy tkni?te

Nie ma mnie ju? w drodze
Gdzie dawno powinienem by?
Gdy? za dziewk? id? w trwodze
Cho? powinienem ?yc.



A wojny ju? moment w szkwale krwi
Czas ogie? roznieci?, co si? wci?? tli
Ino i kub?em wody zgasi? zapa? wroga
Niech jego zepsute serce ogarnie trwoga

A bij no bracie w pier?, ku okrzykom!
Wyjd? naprzeciw, poka? no ?otrzykom,
Jak to jest czu? na ustach smak wspania?y,
Jak to jest w ?yciu posmakowa? chwa?y!

Acz i sw?du pora?ki nie sk?p dla wroga.
Niechaj jego zast?py ogarnie po?oga!
Na skroni zaja?niej? potu krople z?ote
A i  s?awa wielka i bogactwo potem!



A teraz s??w kilka o mym le?nym stworzeniu,
Moim, czy te? w?asno?ci wuja Bortomolewa
Co szepn?? mi niegdy? o Chowa?ca istnieniu
Martwi mnie tylko, ?e mimo nauk nie ?piewa…

A ?adny nawet, w czerwonym pi?rze ubrany,
Niby ptakiem, lecz to? si? wydaje pozorem,
Bo pr?cz dzioba, na ?bie wyrasta r?g r??any.
Mimo kwile? g?o?nych pi?rka mu podci??em.

Lotu me stworzenie nigdy jeszcze nie zazna?o
Cho? skrzyde? mu natura matka nie posk?pi?a
Tuli si? do nogi, jakoby blisko?ci by?o mu ma?o
Rado?? wielka, ?e le?n? ?cie?k? istotka si? trafi?a!




Przydomowa ??ka, jak?e wielka, zwana Galimorem
Ca?e jej posp?lstwo tworzy tego ?wiata obor?!
A jak to ju? bywa w ?yciu i na pastwiskowej trawie,
Czas up?ywa b?ogo na ?arciu, sraniu i zabawie!

Po?r?d kwiecia s? wszak chwasty, placki krowie!
I cho? ?mierdz? straszliwie, nie le?? tak sobie!
Ot jest na ?wiecie bard lichy oraz bard wspania?y!
Jam jest tym kwiatem, dla reszty jeno placki osta?y.

Galimor, jak ka?da ??ka, musi mie? swe por?wnania,
By spo?r?d szarej masy, kto? m?g? si? ze? wy?ania?
Tako urok plack?w jest nie inny, lecz w?a?nie taki
Przy prawdziwym bardzie uchodz? w cie? dzieciaki.




Hejta, bracie! Nape?? mieszek,
Co tam z twego pasa dynda
Nawet nie wiesz, jak si? ciesz?
Niech nie stanie Ci si? krzywda!

P?jd? no ze mn? do gospody
Na gaw?d? z dawnych czas?w
G?b? zwil? no w kuble wody
Zerwij si? ju? ze swych las?w.

Ostaw m?stwo na potwory
Ze mn? we? humoru krztyn?
Do wypicia b?d? te? skory!
Przekuj sw? niemraw? min?!

M?otem Ci b?dzie puchar wina
Czy piwska kufel, wedle wyboru
Kowad?em, ze mn? powspomina?
Wyzby? si? w my?li sta?ego rumoru

Zag??b si? w chmielowym strumieniu
Potem p?y? we? z wielkim spokojem
Wesprzyj si? te? na mym ramieniu
Utrapie? twych ja s?ucha? si? nie boj?

A gdy ju? Ci, bracie, l?ej b?dzie na duszy
I Na umy?le ci??ej od piwnego ko?owrotu
Do swego domostwa ka?dy z nas wyruszy
Wolny od zmartwie?, cholerstw i k?opot?w!





M?wili mi wierni, ?e torujesz im drog?
W ich ?ywocie, kt?ry nazywali marno?ci?
Powiadali te?, ?e zbywasz im trwog?
Darowawszy ich sw? wielk? mi?o?ci?.

Acz dla mnie na zawsze b?dziesz niepoj?ty
Bo w?r?d ch?r?w do Ciebie kierowanych
Ja jeden s?ysz? g?os, co wydaje si? przekl?ty
Szepcze wci??, ?e nie nale?? do wybranych

Kt?rzy kiedy? stan? u twojego boku
Ci co za ?ycia wo?ali Ci? o ostre miecze
Bard za? tkwi w swego ?ycia padoku
Miast ?wi?tym ostrzem, z lutni? si? m?cz?.

I nie powiesz mi, ?e z?ymi zd??am ?cie?kami
Zostawiaj?c za sob? to, co wiedzie do Ciebie
Nie modlitw?, lecz dusza raduje si? pie?niami
Maj?c wiar? przede wszystkim w siebie…




Ty? mi by?? jedn? z muz, gdy ca?owa?em Ci? po szyi
Teraz ju? bez smaku twych ust, pi?ro me si? myli.

W ka?amarzu wci?? wpatruj? si? w oczu twoich barw?
Nie czuj?c twego spojrzenia, bez liku nocy zarw?

B?d? siedzia? nad jedn? kartk?, reszta ich ju? za mn?
Masa  ze s?owemi, kt?re przedstawia?y Ci? szkaradn?

Wszystkie pognecone, tylko ta na sosnowej ?awie
Niczym niewiasta oczekuje, a? si? z ni? zabawi?.

A prawda jest taka, ?e te? sko?czy w ta?cu p?omieni
Bo s?owema nie da si? swej przysz?o?ci zmieni?.

I cho? ?z? zwil?ona, jak kiedy? wiele panien
W ?o?u. Taki m?j los ju?, ?e z ni? si? nic nie stanie.

Wszak pr?b od groma, by wspomnienie osnu? w s?owie
Lecz s?owo s?owem zostanie, a mi my?l o Tobie.




Spo?r?d w?d, co p?yn? strumieniami ze ?r?de? swych,
Kaskad licznych ?ywio?u, pi?kna i dzie?a natury,
W?a?nie przy jednym z nich przystan??em, a tam Ty
Czeka?a? na mnie, ubrana w sukni? kwiat?w barwnych.

Tedy spojrzeniem umilk?em i opu?ci?em wolno powieki
Z duszy sztormem si? zmaga?em, koniec acz daleki
Widz?c za wiele, mnie zakazanego. Zbudzi?y si? l?ki.
Strach ogarn?? okrutny, kaza? mi dotkn?? twej r?ki.

To? nie w mej my?li ubogiej to co si? tam zdarzy?o
Skrywane przeze mnie obrazy na wierzch wywr?ci?o.
B?l w sercu, w pie?ni, w s?owie, odegnany z si??
Zjaw? powr?ci?, karz?c mnie srodze, moj? Mi??.

Kolana zgi??y mi si? same w modlitewnej pozie
Pokut? by?a? wci??, c?? ja zrobi?em, Bo?e?
Jak niegdy? szcz??ciem, o kt?re zawsze prosz?
Dlaczego? losu jarzmo przez sw?j ?ywot nosz??

Odp?yn??a? wreszcie, kochana i znienawidzona
K?dy do mnie przybywasz, to wiecznie zdradzona
Przez duszy sztorm, kt?ra dot?d nieposkromiona
Jak ??d? przednia, lecz bez ?agla. Osamotniona.

Lysander

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 203
    • Zobacz profil
  • Ostatnie nagrody:
  • Layout of the Fortnight #42
  • Layout of the Fortnight #27
Pie?ni barwne.
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 20, 2008, 21:08:20 »
Mia?em si? powstrzyma? od tego spamu, ale musz? to powiedzie?.

?wietne  :nerd:
Give sanity a longer leash  |  H+ 

Ichigo^

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 0
    • Zobacz profil
    • http://www.ichigo-portfolio.yoyo.pl/index.php?list=
Pie?ni barwne.
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 21, 2008, 12:01:40 »
Powiem tak, piesni rodem z "Wladcy Pierscieni" co sobie cenie... Tak trzymaj.. Sam mam pare , ale dam je potem :P
Sweet BB spalilo mnie na stosie..

Elenthar

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 7
    • Zobacz profil
Pie?ni barwne.
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 26, 2008, 20:46:30 »
no i ja musze napisac ze jestem pod ogromnym wrazeniem :P dawno tak dobrych tekstow w necie nie widzialem :P