Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Podsumowanie 15. kolejki Ekstraklasy  (Przeczytany 777 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

toporow

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 0
    • Zobacz profil
Podsumowanie 15. kolejki Ekstraklasy
« dnia: Listopad 24, 2008, 19:38:43 »


W Polsce od kilku dni zaczęła się zima, ale na boiskach Ekstraklasy trwa jeszcze gra. Śniegu co prawda nie brakowało, ale zawodnicy, jak na te warunki klimatyczne wykonali kawał dobrej roboty.


Polonia Bytom 2:3 £KS £ódź
- Remis będzie naszym sukcesem – powiedział przed meczem szkoleniowiec ekipy gości. Cóż, na pewno nie możemy się dziwić słowom Grzegorza Wesołowskiego, który na pewno przejrzał poprzednie spotkania Polonii na ich stadionie (wygrali tam z Legią i Lechem). Jak powiedział tak i zrobił. Jego drużyna grała na remis. Pierwsza połowa była pod dyktando drużyny gospodarzy, choć £KS też miał swoje szanse. W pierwszych 45 minutach padły trzy bramki. W drugiej połowie o wiele więcej działo się na boisku. Co rusz atakowała to jedna drużyna. Ostatecznie wygrali £odzianie, a osłodą tego zwycięstwa był gol Adama Czerkasa z 75. minuty.

Ruch Chorzów 0:1 Legia Warszawa
Mimo złej pogody, obie ekipy starały się podkręcać tempo. Widać było jednak, że to Legia była stroną dominującą. Piłkarze Jana Urbana starali się grać otwartą piłkę, przez co groziły im kontry ze strony gospodarzy. Ruch Chorzów miał kilka okazji, ale bramkarz Legionistów był tego wieczoru w świetnej dyspozycji. Dopiero w 64. minucie została strzelona pierwsza i ostatnia bramka w tym spotkaniu. Zadziwiające jest to, że do siatki trafił Chinyama, który nie posiada fenomenalnej techniki, bardzo szybki nie jest, więc goli nie powinien strzelać. Widocznie urodził się z jakimś darem snajperskim. Gospodarze walczyli do końca, jednak najlepszą sytuację zmarnował Marcin Zająć, który piątkowego wieczoru długo nie zapomni.

GKS Bełchatów 2:0 Jagiellonia Białystok
Już od początku spotkania widać było gołym okiem, że gospodarze są zmobilizowani do strzelenia jak największej liczby goli. Dwóm podopiecznym Michała Probierza przytrafiły się nieciekawe kontuzje już w pierwszej połowie, przez co szkoleniowiec „Jagi” był zmuszony wykorzystać dwie zmiany. Zawodnicy GKS-u bezlitośnie to wykorzystali i po pięknej dwójkowej akcji, Ujek – Nowak, ten drugi strzelił pierwszego gola w spotkaniu. Z minuty na minutę drużyna gości opadała z sił, dzięki czemu podopieczni Pawła Janasa mogli swobodniej przeprowadzać akcje i w 84. minucie £ukasz Garguła strzelając drugiego gola dobił rywali. Tym spotkaniem Jagiellonia przerwała passę kilku spotkań bez porażki.

Odra Wodzisław 0:0 Arka Gdynia
W spotkaniu wiało nudą. Co prawda obie ekipy starały się atakować , ale wszelkie akcje zatrzymywały się na linii środkowej.. Niezadowoleni trenerzy niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy zaczęli robić zmiany w szeregach ofensywnych swoich drużyn. Odra Wodzisław przeważała, mogła nawet prowadzić po rzucie karnym, ale Sławomir Szary trafił w słupek. Skończyło się bezbramkowym remisem.

Polonia Warszawa 2:0 Górnik Zabrze
Podopieczni Henryka Kasperczaka wyszli bardzo skoncentrowany na płytę boiska. Długo grali jak równy z równym. W defensywie popisywał się Michał Pazdan, który swoimi interwencjami ratował własną bramkę. Lecz co ma być to będzie, Filip Ivanovski pod koniec pierwszej połowy strzelił gola. Po straconej bramce ekipa gości zaczęła grać przysłowiowy „piach”. £atwo tracili piłki, a do tego ta nieskuteczność! Ileż razy można nie trafić w akcji sam na sam. Do tego Hajto w drugiej połowie był zmuszony do opuszczenia boiska, gdyż dostał czerwoną kartkę za ostry faul na napastniku „Czarnych Koszul”. W 78. minucie jeden z obrońców (a dokładniej Maris Smirnovs) sam postanowił dobić gwóźdź do trumny i strzelił bezmyślnie gola samobójczego.

Cracovia Kraków 0:1 Lech Poznań
Spotkanie było rozgrywane przy fatalnej pogodzie. Przed rozpoczęciem spotkania przy oczyszczaniu murawy ze śniegu pomagali rezerwowi Cracovii (!). W pierwszej części meczu przeważali gospodarze, ale rzadko dochodzili do sytuacji strzeleckich. Za to podopieczni Franciszka Smudy świetnie kontrowali, ale fenomenalnie bronił Marcin Cabaj. W drugiej połowie dla Krakowian już tak ciekawie nie było. Lech zaczął mocniej napierać na ich bramkę. A śniegu przybywało, służby porządkowe musiały poprawiać linie pole karnego, bo nie dało się ich dostrzec. W końcówce spotkania do siatki trafił w końcu Ivan Djurdjević, popisując się pięknym strzałem z woleja. Goście zasłużenie wygrali to spotkanie.

Lechia Gdańsk 0:0 Piast Gliwice
Mecz został opóźniony o godzinę, z powodu dużych opadów śniegu. Mimo złej pogody piłkarze naprawdę zagrali dobrze. Obie ekipy starały się grać z pierwszej piłki, co w wielu przypadkach się udawało. Niestety gra toczyła się głównie w środku pola gry, przez co nie obejrzeliśmy zbyt dużo akcji podbramkowych.

Śląsk Wrocław 2:1 Wisła Kraków
Niespodzianka w tej kolejce musiała być. Padło na ostatni mecz w kolejce. Śląsk Wrocław dość niespodziewanie pokonał wyżej notowaną Wisłę Kraków. W ogóle wydaje się, że podopieczni Ryszarda Tarasiewicza mają jakiś przepis na „Białą Gwiazdę” Warto przypomnieć, że dla obu drużyn było to już trzecie spotkanie pomiędzy sobą. Śląsk wygrywał dwukrotnie, a raz padł remis.
Szybko strzelony gol przez gospodarzy wybił trochę z uderzenia Wiślaków, ale nie na długo. Podopieczni Macieja Skorży z minuty na minutę coraz bardziej pokazywali swoja dominację na boisku. Jednak mimo dobrej gry nie udało im się wyrównać, a na dodatek po fenomenalnym strzale z dystansu w 69. minucie Ostrowski wyprowadził swoją drużynę do dwubramkowego prowadzenia. Wisła wbiła (a raczej przeciwnik pomógł wbić) kontaktową bramkę w 76. minucie. Mimo to starania piłkarzy poszły na marne, gdyż już minutę później sędzia wyrzucił z boiska Marcina Baszczyńskiego i Radosława Sobolewskiego. W takim wypadku już tylko cud mógłby uratować „Białą Gwiazdę” od porażki.
"If you are first you are first. If you are second you are nothing." Bill Shankly
"Nie ma porażek, są tylko nowe doświadczenia."

Abik

Podsumowanie 15. kolejki Ekstraklasy
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 24, 2008, 21:17:25 »
no ciekawa teraz sytuacja jest w tabeli ;q .. Polonia ma 31 pktów, Lech, Legia, Wisła 30, później jeszcze Bełchatów 28 .... ^^ dawno już nie było w naszej lidze tak wyrównanego poziomu na szczycie ; p
Lech wygrał, więc jestem zadowolony, tylko szkoda, że mało bramek strzelili... ;s