Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Smolarek idzie na przebój?  (Przeczytany 1949 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

toporow

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 0
    • Zobacz profil
Smolarek idzie na przebój?
« dnia: Styczeń 04, 2009, 22:01:21 »


Bohater eliminacji do Mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii w piątek strzelił swojego pierwszego gola dla Boltonu. Okazuje się, że to mógł być przełomowy moment dla Polaka.


Ebi Smolarek (bo to o nim mowa), przeżywa już od dłuższego czasu gorszy okres, a wszystko zaczęło się w Hiszpanii. Po dobrych występach w Borussii Dortmund polski napastnik postanowił opuścić niemiecką Bundesligę i spróbować swoich sił w innej lidze. Racing Santander zaproponował za Smolarka 4,8 miliona euro. Piłkarz bez dłuższych namysłów postanowił przejść do średniaka ligowego. Jak się później okazało, był to strzał w dziesiątkę, ale nie dla Polaka. Sezon ułożył się tak dogodnie drużynie z miasta Santander, że zamiast bronić się przed spadkiem z ligi, piłkarze do końca walczyli o obecność w Pucharze UEFA.

Początkowo wydawało się, że to wyśmienite rozwiązanie dla bramkostrzelnego Ebiego. Jego klub mierzył coraz wyżej, ale niestety Polak miał trudności z trafieniem do siatki. Co prawda gdy był na boisku drużyna grała trochę lepiej, ale trener wyznaczył dla niego rolę snajpera. Udało mu się strzelić bramkę tylko cztery razy przy 34. występach. Niezbyt imponujący wynik, nieprawdaż? Warto przypomnieć, że akurat w tym momencie Smolarek strzelał dla reprezentacji wiele ważnych goli, ale jego forma w barwach biało-czerwonych nie przekładała się na grę w klubie. W związku z takim przebiegiem sytuacji hiszpański klub starał się pozbyć Polaka. Mówiło się o transferze do Francji, ale Ebi odstraszał kupców swoimi wygórowanymi żądaniami w sprawie kontraktu. Rozwścieczony zarząd Racingu szukał na siłę kupca, aż z propozycją wypożyczenia przyszedł im Bolton Wanderers. Polski napastnik został wypożyczony na 12 miesięcy, a angielski zespół ma prawo pierwokupu do zawodnika.

Początkowo nie wyglądało to zbyt pięknie, gdyż jak mówił sam trener Boltonu, Smolarek miał trudności z aklimatyzacją w zespole. Akurat w tym czasie musiał pojechać na zgrupowanie reprezentacji. Ebi nadal zaliczał dobre występy w biało-czerwonej koszulce, a co najważniejsze nie zapomniał jak strzelać bramki. Niestety trener Gary Megson, mimo tego, iż wypowiadał się bardzo ciepło o Polaku, nie mógł się do niego przekonać. Trzykrotny laureat w kategorii „Najlepszy piłkarz roku w Polsce” grał najczęściej w rezerwach. Jego sytuacja nie ulegała zmianie, aż do piątkowego spotkania z Sunderlandem w Pucharze Anglii.

Trener Megson mając dość żałosnego widowiska, które pokazywali jego podopieczni postanowił zrobić zmiany. Pierwszą korektą wyjściowego składu okazało się wprowadzenie do gry Euzebiusza Smolarka. Po wejściu Polaka na boisko, Bolton zaczął grać efektywniej. Już po kilku minutach spędzonych na boisku polski napastnik po efektownym dryblingu umieścił piłkę w siatce przeciwnika! Jednak było to tylko honorowe trafienie, gdyż „The Trotters” nie byli zdolni do niczego więcej. Szkoleniowiec Megson wypowiedział się po meczu:
„Jestem rozczarowany ale nie przygnębiony, to nie było fantastyczne, ale czułem, że jesteśmy górą bez grania błyskotliwie. Musieliśmy zdobyć gola w okazjach, które stworzyliśmy, ale chwilami nasza jakość zawodziła.”
„Zbyt wielu piłkarzy nie grało dziś, tak jak potrafi. Szybko musi się to zmienić.„


Jeśli tylko trener Boltonu dotrzyma obietnicy i zrobi rotację w składzie istnieje prawdopodobieństwo, że Ebi Smolarek zagra za tydzień, w sobotę, przeciwko Arsenalowi Londyn. Warto dodać, że po spotkaniu z Sanderlandem, Megson był bardzo zadowolony z występu polskiego napastnika. Co prawda małe są szanse, aby wystąpił on na Emirates Stadium w roli snajpera, ale nie zapominajmy, że Polak może grać także na bokach pomocy, gdzie najczęściej widzi go Leo Beenhakker lub jako ofensywny pomocnik, ustawiony za napastnikiem.
Jeśli Smolarkowi się powiedzie i zaliczy udany występ przeciwko „The Gunners” to możliwe, że będzie miał możliwość gry tydzień później z Manchester United.

Bartłomiej Baran
"If you are first you are first. If you are second you are nothing." Bill Shankly
"Nie ma porażek, są tylko nowe doświadczenia."