Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Terroryści  (Przeczytany 2236 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Corvus Corax

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 6
    • Zobacz profil
Terroryści
« dnia: Styczeń 04, 2009, 23:42:46 »
Dwa tysiące dziewiąty. W telewizji parę dni temu- pełno podsumowań, raportów, statystyk, Ludzi/sportowców/piosenkarzy/hutników roku. Ksiądz podczas kolejnego etapu świąteczno-kościelnej gehenny nastolatków także śpiewa o konieczności rachunku sumienia. Znajomi to samo- "a pamiętasz jak...". Rachunek sumienia? Dobrze, zrobię. Trochę spóźniony, ale co tam.

Jestem z Polski- kraju nie za bogatego, nie za biednego. Gdzie wszystko stoi na głowie- parafrazując Dańca- nawet góry mamy na południu, a morze na północy. Jak tu nie być zdenerwowanym, jak w lipcu w Sopocie mamy plus dwanaście, a w lutym w Szczyrku plus osiem?
Jestem z kraju, gdzie część ludzi pije, część kradnie. A większość po prostu stara się żyć, nie robiąc ani pierwszego, ani drugiego. Jestem z kraju, gdzie  zamiast naprawiać drogi, stawia się kolejne fotoradary. Z kraju, gdzie ludzie umierają na ulicach, podczas gdy budynek obok marnotrawi się miliony.
Mam dwadzieście iks lat. Podobno jakieś tytuły naukowe, czy tam zawodowe. coś mi tam wypisywali na papierkach, no. Uczyłem się siedemnaście lat- w większości rzeczy kompletnie mi niepotrzebnych. Które podobno miały mi rozszerzyć horyzonty.
No fakt. Faktycznie to zrobiły. Dowiedziałem się dzięki tej wiedzy, co to jest strukturalne bezrobocie, bomba atomowa, wirus HIV i że kiedyś żył tu Lech, Czech i Rus. No i tego- że gdzieś tam jest lepiej.
Dobra. Co robiłem w zeszłym roku?
Ano, żyłem. Oddychałem, jadłem i wydalałem. Po drodze myśląc, co zrobić, by było dobrze. Co zrobić, by szybko podążyć drabiną materialnych wzorców, serwowanych nam przez media, rodzinę, partnerkę.
Pierwszy tysiąc pierwszy milion pierwsze porsze pierwszy bajpass. Czas to pieniądz. A pieniądz to terrorysta współczesnego umysłu. Sylogizując, czas i pieniądz to najwięksi terroryści, jak to śpiewał jeden raper.  Słuchałem czasem rapu w tym roku. Czasem słodko marnotrawiłem ten czas i pieniądz.
Nie otworzyłem konta oszczędnościowego.
Nie zainwestowałem w ropę ni złoto.
Nie kupiłem mieszkania na Śródmieściu.
Było mi z tym dobrze.

Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie nieżałuję.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2010, 20:27:02 wysłana przez Annoyer13 »
And I was round when jesus christ
Had his moment of doubt and pain.
Made damn sure that pilate
Washed his hands and sealed his fate.
Pleased to meet you,
Hope you guess my name...?