Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: To (nie) tylko po?owa  (Przeczytany 784 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

toporow

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 0
    • Zobacz profil
To (nie) tylko po?owa
« dnia: Lipiec 06, 2008, 20:24:11 »
„Umiej?tno?? okre?la to, co jeste? w stanie zrobi?. Motywacja determinuje to, co robisz. Podej?cie determinuje, jak dobrze to robisz.” – Lou Holtz


Umiej?tno?ci to nie wszystko.
Wcale nie oznacza, ?e masz si? bezsensownie gapi? w monitor lub telewizor zamiast ?wiczy? poszczeg?lne elementy rzemios?a pi?karskiego. Wr?cz na odwr?t. Chc? Ci tylko przypomnie? star? prawd?, ?e nie tylko atrybuty fizyczne czy techniczne si? licz?, ale tak?e psychiczne. Mo?e na podw?rku z kolegami grasz wy?mienicie, ale spr?buj sobie p?j?? na trening do pobliskiego klubu. B?dziesz wtedy czu? lekk? presj?, a z tym ju? tylko w g?owie mo?esz walczy?.

Stres = „parali?”?
Ju? wiele nas?ucha?em si? od m?odych pi?karzy, ?e gdy wychodz? na trening/mecz z?era ich po prostu stres. S? oci??ali, boj? si? d?u?ej przytrzyma? pi?k? przy nodze. Nie wychodz? im podania. Czym to jest wynikiem? My?l?, ?e boimy si? co o naszej grze powiedz? inni (najcz??ciej lepsi, bardziej do?wiadczeni zawodnicy). Jaki jest przepis na trem?? Prosty, a jednocze?nie trudny, wiele razy pr?bowa?em go stosowa?, czasami si? udawa?o lecz czasami nie. Gdy wychodzisz na boisko to traktuj gr? jak zabaw?. „Bo liczy si? sport i dobra zabawa” – mo?e to has?o Ci pomo?e.

Motywacja? Warto?
Kto? m?dry kiedy? powiedzia?, ?e motywacja to tylko po?owa sukcesu. Po namy?le zgadzam si? z t? osob?, lecz nie do ko?ca. Czy mobilizacja jest „tylko po?ow? sukcesu”? Moim zdaniem odpowied? brzmi: nie. Wiele razy ogl?dali?my mecze, w kt?rych jaka? s?aba dru?yna pokonywa?a dla siebie nieosi?galny zesp??, a jednak uda?o si?. Cz?sto motywacja zast?puje nam umiej?tno?ci, sprawia, ?e mo?emy fruwa? po boisku. Przyk?adem mo?e by? mecz Rosja – Holandia. Rosjanie wielkich umiej?tno?ci nie maj?, wi?ksza uwag? k?ad? na szybko?? i wytrzyma?o??. S? o kilka klas ni?ej w poziomie wyszkolenia technicznego od Holendr?w, a jednak wygrali. Motywacja potrafi zdzia?a? cuda…

Krok po kroku, czyli najlepsze sposoby motywacji.
1. Muzyka pomaga.
Warto przed jakim? wa?nym wydarzeniem sportowym gdzie musimy wyj?? na wy?yny w?asnych umiej?tno?ci jest pos?uchania ulubionych kawa?k?w muzycznych. Najlepiej s?ucha? piosenek, kt?rych s?owa znamy (tyczy si? utwor?w obcoj?zycznych).
2. On to potrafi!
Masz idola, kt?ry ?wietnie gra w pi?k?? Poogl?daj sobie jego wyczyny na boisku. Teraz w dobie Internetu nie jest to trudne. W ?atwy spos?b mo?esz wyszuka? jakich? efektownych parad bramkarskich, czy pi?knych bramek strzelanych przez poszczeg?lnych zawodnik?w.
3. Dla Ciebie.
Masz osob?, na kt?rej Ci zale?y? Chcesz pokaza?, ?e tak naprawd? jest? To wystarczaj?cy pow?d by wyj?? na boisko odpowiednio skoncentrowany.

Wszystko co wy?ej napisa?em sam na sobie przetestowa?em. Chc? jednocze?nie zaznaczy?, ?e nie mo?na poda? najlepszego sposobu do umotywowanie si?, by wyj?? na boisko i zagra? w 100% albo i wi?cej. Nie istnieje takie co?. Ka?dy ma inna psychik?, jedna sytuacja mo?e mnie pobudza? do dzia?ania, a inn? osob? wr?cz zdo?owa?. Wszystko zale?y od tego, czy potrafimy stoczy? walk? z samym sob?. Mam nadziej?, ?e Wam si? uda. Powodzenia.
"If you are first you are first. If you are second you are nothing." Bill Shankly
"Nie ma porażek, są tylko nowe doświadczenia."

Corvus Corax

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 6
    • Zobacz profil
To (nie) tylko po?owa
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 06, 2008, 20:52:53 »
Ech, nie powiem, grywam amatorsko dosy? regularnie...
I faktycznie, spotka?em si? z czym? takim, jak trema. Generalnie jestem skrzyd?owym, gdy? podobno posiadam niez?e umiej?tno?ci w podaniach, do?rodkowaniach, i generalnie we wszelkich zagraniach po skrzydle.  Ostatnio, z uwagi na ow? presj?, cofn??em si? do defensywy. Ostatni mecz, m?g?bym powiedzie?, by? zab?jczy....po moim b??dzie pad?a bramka... a potem druga... Tragedia. Co prawda uratowa?em dru?yn? kilka, a mo?e kilkana?cie razy przed niebezpieczn? akcj?, jednak?e na przerw? zszed?em zdruzgotany. Powiedzia?em sobie- ech, przecie? to futbol! Zabawa, magia, przyjemno??! A ja co robi?? Boj? si?, gdy idzie akcja na nasz? bramk?! Boj? si? ich? Nie, boj? si? siebie!
Po tych my?lach, rozpocz??a si? druga po?owa. Gra?o mi si? o wiele lepiej, pope?nia?em mniej b??d?w, no i przez ostatni kwadrans (a mo?e d?u?ej) zn?w "czarowa?em" na prawym skrzydle!
Niestety dora?nych efekt?w to nie przynios?o, mecz przegrali?my z kretesem, jednak?e ja zszed?em zwyci?zki. Pokona?em siebie.
We wtorek kolejny mecz!
And I was round when jesus christ
Had his moment of doubt and pain.
Made damn sure that pilate
Washed his hands and sealed his fate.
Pleased to meet you,
Hope you guess my name...?