W sobotę o 17:00 reprezentacja Polski pod wodzą Leo Beenhakkera rozpocznie walkę o awans do Mistrzostw Świata 2010, które odbędą się w RPA. Pierwszym przeciwnikiem Polaków w eliminacjach jest Słowenia.
Reprezentacja Polski zagrała na trzech ostatnich imprezach sportowych. Choć słowo „zagrała” jest chyba mocno przesadzone, gdyż grą naszych rodaków nie możemy być zachwyceni. Jednak eliminacje to inna bajka i jak zawsze będziemy mierzyć wysoko, czyli w pierwszą lokatę w grupie, która daje bezpośredni awans (druga ekipa będzie musiała rozegrać spotkanie barażowe).
Pierwszy przeciwnik, wiele niewiadomych, kilku nowych zawodników. Jest także mnóstwo wątpliwości, między innymi jak nasi rodacy zagrają przeciwko niżej notowanym Słoweńcom. Wszyscy mówią o trzech punktach, ale czy będzie to takie proste? Ostatni mecz sparingowy przeciwko Ukrainie przegraliśmy 1:0, co na pewno nie dało zbyt dobrej atmosfery. Problemem jest także brak dwóch czołowych zawodników – Artura Boruca i Dariusza Dudki. Zostali zawieszeni przez Beenhakkera w prawach reprezentanta kraju na czas nieokreślony. Prawda jest taka, że nie wiemy praktycznie nic. Leo powołał nowych piłkarzy, których będzie próbował wtopić w zespół. Co prawda kręgosłup drużyny zostaje ten sam, ale jak sam Holender mówi, trzeba dawki świeżej krwi, aby ta maszyna zwana reprezentacją Polski działała na pełnych obrotach.
W polskiej bramce najpewniej zobaczymy £ukasza Fabiańskiego, który będzie zastępował w roli pierwszego bramkarza - Artura Boruca. Ciężko jest coś więcej powiedzieć o taktyce Polaków, gdyż po przegranej we Lwowie niewiadomo do końca czy Leo postawi na taktykę 1-5-4-1 czy jednak na już znaną nam 1-4-5-1. Jeśli na tą drugą to linia defensywy zapowiada się ciekawie. Na pewno zobaczymy ¯ewłakowa, który przejął opaskę kapitana. Możliwe, że szkoleniowiec da zagrać powracającemu do kadry Bosackiemu oraz nowemu Kowalczykowi, który w Rosji gra na bardzo wysokim poziomie. W pomocy możliwe, że zagrają Lewandowski, Błaszczykowski, Krzynówek, Smolarek oraz wysunięty Roger, który jak na razie w lidze nie gra tak dobrze jak ostatnio na Euro. Jeśli wszystko pójdzie po myśli Beenhakker w roli wysuniętego napastnika zobaczymy Pawła Brożka, który rozgrywa wyśmienity sezon. Widać, że dorósł już do reprezentacyjnego trykoty. Jeśli jednak kontuzja Wiślaka okaże się zbyt poważna wtedy możliwe, że zastąpi go młody Robert Lewandowski lub awaryjnie powołany Marek Saganowski.
N nawet trener Słowenii do końca nie wierzy w zwycięstwo przeciwko podopiecznym Beenhakkera i mówi, że jeśli uda im się wywieść jeden punkt z Wrocławia to będzie już jakiś sukces. Sami reprezentanci są w bojowych nastrojach. Nasi rodacy najbardziej obawiają się wysokiego napastnika – Nowakiewicza – który jeśli będzie w dobrej dyspozycji może swoimi podaniami głową wiele namieszać w szeregach obronnych.
Warto także wspomnieć, że przed eliminacjami do Euro 2008 dostaliśmy niezłą nauczkę od Danii, więc może ta porażka we Lwowie to tylko zapowiedź szczęśliwych dla nas czasów?
W sobotę o godzinie 17:00 zapraszamy, więc do zobaczenia jakże ważnego spotkania dla naszych reprezentantów jak i dla nas samych – kibiców. Miejmy nadzieję, że Leo Beenhakker zaopatrzył Pawła Brożka w bardzo dobry celownik na to spotkanie oraz przez te kilka dni udało mu się poprawić styl gry naszej drużyny narodowej.