dziękuję za takie miłe słowa.
nie próbowałam inaczej kadrować pierwszego zdjęcia, może się nad tym zastanowię jeszcze, bo czasami ktoś musi nam pokazać jakieś inne rozwiązanie byśmy sami mogli dostrzec, że może faktycznie jest o wiele bardziej korzystne.

drugie zdjęcie robiłam w wiedniu, niestety "w biegu", gdy już wszyscy byli w autobusie i czekali na mnie... slatego nie miałam możliwości by przystanąć i ładnie skadrować, no i by wyostrzyć pana grającego na saksofonie. mimo tego strasznie lubię te zdjęcie, bo z niego "unosi się jazz". i ten chłopczyk naprawdę się świetnie bawił słysząc taką muzykę.

trzecie to chyba jedyny portret jaki naprawdę lubię. i chyba jedno z moich najlepszych zdjęć.
tutaj wrzucę jeszcze jedno czarno-białe (takie lubię najbardziej). z kolorowymi u mnie gorzej...
