Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Obiektyw na łonie...  (Przeczytany 24631 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Max

Odp: Obiektyw na łonie...
« Odpowiedź #255 dnia: Grudzień 11, 2010, 20:43:42 »
0
ogólnie nie jest złe, ale zgadzam się z Abikiem w 100% :P


http://maxartist.pl/index.html

"Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy. "
 "Nie mam czasu na dzień
Gdy mam chęci na noc
Nie mam czasu na sen
Gdy mam siłę i moc
Nie mam czasu być ładnym
I czyimś podwładnym
Czy sławnym
Ja muszę być ponad tym."

Corvus Corax

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 6
  • Respect: 0
    • Zobacz profil
Odp: Obiektyw na łonie...
« Odpowiedź #256 dnia: Styczeń 09, 2011, 14:01:11 »
0
Coś nowego. Niezależnie od tego, czy fotograf pijany, chory, zamulony- konie zawsze wychodzą przepięknie. Taki to paradoks koni.

And I was round when jesus christ
Had his moment of doubt and pain.
Made damn sure that pilate
Washed his hands and sealed his fate.
Pleased to meet you,
Hope you guess my name...?

Abik

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 589
  • Amerykański plastik
  • Respect: +15
    • Zobacz profil
  • Ostatnie nagrody:
  • Layout of the Fortnight #23
  • Layout of the Fortnight #15
  • Layout of the Fortnight #44
  • (zobacz wszystkie)
Odp: Obiektyw na łonie...
« Odpowiedź #257 dnia: Styczeń 09, 2011, 14:06:18 »
0
to zdjęcie robiłeś jakoś w przeciągu ostatnich paru lat? bo wygląda jakby zrobione na prawdę dawno dawno temu
fajne wrażenie, niezły klimat, taki wiejski, ale w pozytywnym znaczeniu
niezła kompozycja w sumie, ja bym to pewnie zrobił z końmi na środku, tak że miałyby trochę miejsca wolnego po lewej, ale tak chyba jest nawet lepiej : >

Corvus Corax

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 6
  • Respect: 0
    • Zobacz profil
Odp: Obiektyw na łonie...
« Odpowiedź #258 dnia: Styczeń 09, 2011, 14:11:59 »
0
cóż, może nie paru lat, ale paru miesięcy. Koniec września, na II Rekonstrukcji Bitwy Pod Tomaszowem Lubelskim.
Niestety spóźniłem się, miejsce do robienia fotek miałem fatalne. a szkiełkiem 50 mm prędzej bym dorzucił w hełm jakiegoś Niemiaszka, niż zrobił fajne zdjęcie...
Ale coś się zawsze znajdzie.

Tak tak, wiem- podstawowa zasada fotografii- jeśli coś jest w ruchu, zostaw w kadrze trochę miejsca zgodnie z kierunkiem ruchu tego czegoś. Ale musiałem przekadrować ze względu na postać Pani z Ochrony, która usilnie właziła mi w co ciekawszy kadr:/
And I was round when jesus christ
Had his moment of doubt and pain.
Made damn sure that pilate
Washed his hands and sealed his fate.
Pleased to meet you,
Hope you guess my name...?

Abik

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 589
  • Amerykański plastik
  • Respect: +15
    • Zobacz profil
  • Ostatnie nagrody:
  • Layout of the Fortnight #23
  • Layout of the Fortnight #15
  • Layout of the Fortnight #44
  • (zobacz wszystkie)
Odp: Obiektyw na łonie...
« Odpowiedź #259 dnia: Styczeń 09, 2011, 14:15:44 »
0
no ja tam nie jestem zwolennikiem sztywnego trzymania się zasad bo o dziwo tutaj właśnie to złamanie zasady wygląda na prawdę nieźle, trochę się te konie z całą przyczepą wydają jakby uciekały z kadru i przez to jakby były mocno rozpędzone :D
przynajmniej ja to tak widzę : P

judal

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 0
  • Respect: 0
    • Zobacz profil
Odp: Obiektyw na łonie...
« Odpowiedź #260 dnia: Czerwiec 23, 2014, 14:29:05 »
0
No na samym początku pomyślałam sobie, że chodzi o jakieś kobiece łono, no ale zdjecia całkiem ciekawe masz. Ja wolę jednak takie prasowe, których pełno znalazłam na blogu fotograficznym Piotra Bławickiego, bardziej mnie to kręci jednak.