a moze jednak powiesz co gorzej robie zebym tego nie robil
powoli spocz??e? na laurach (kt?ych tu nie brakuje) i zaczyna brakowa? tematyki albo og?lnego konceptu zdj?cia, zauwa? na przyk?ad jak nazywasz zdj?cia - tytu? pomaga, zniech?ca lub zach?ca. tytu?y typu: mech, kwiatki, kot, drzewko - nie zach?caj?, wiadomo ?e temat b?dzie oklepany banalny ?atwy do przewidzenia.
o ile mech jest zrobiony w stylu w jakim lubi? fotografowanie ro?lin, czyli pokazanie o z nieco innej strony przez zbli?enie, to reszta k?adzie si?. uj?cie s?o?ca prze?wituj?cego przez drzewo jest tak oklepane jak penis nastolatka, zdj?cia kwiat?w s? mocno przerobione na jego niekorzy??- czy?by same kwiaty nie wystarczy?y bez przer?bki jako dobre zdj?cia? kot s?siadki natomiast wygl?da jak z kom?rki, a bardzo lubi? zdj?cia kot?w, bo mo?na je ?adnie pokaza?. ale zastan?w si?, czy m?g?by? wywo?a? te zdj?cia i da? je do albumu, jakby co? przedstawia?y, zapisywa?y histori?.
i rada: przed ka?dym uj?ciem m?w zadawaj sobie pytanie (kt?re potem wyrobi ci si? automatycznie): co chc? pokaza? przez to zdj?cie?
powinno pom?c