Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)  (Przeczytany 2138 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Sympatyk

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 44
  • Master of science
    • Zobacz profil
    • Moje
  • Ostatnie nagrody:
  • Layout of the Fortnight #45
Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« dnia: Maj 07, 2010, 10:01:50 »
Zobaczyłem tegoroczne zadania maturalne na podstawie z matematyki i ogarnął mnie pusty śmiech. Nie ma tutaj nic wspólnego, że to pierwszy rok gdzie matma jest obowiązkowa ale zauważmy, że zeszłoroczne matury były o kilka poziomów trudniejsze a miały takie samo znaczenie. Pierwszy raz się spotkałem żeby na jakimkolwiek egzaminie z matematyki były zadanie zamknięte a tutaj jeszcze 25, egzamin gimnazjalny chyba były trudniejszy.
Wniosek taki, w 15minut zrobiłem 28 zadań bez żadnego przygotowania się i wydaje mi się że osoba maturalna może to zrobic w 20-25minut wszystkie zadania
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 12:35:00 wysłana przez Abik »

Abik

Odp: ?miech na sali
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 07, 2010, 12:32:25 »
śmiech pusty to mnie ogarnia teraz jak czytam Twojego posta - . -

Cytuj
Nie ma tutaj nic wspólnego, że to pierwszy rok gdzie matma jest obowiązkowa
to ma bardzo duże znaczenie bo większość osób przez całe życie się do niej delikatnie mówiąc nie przykładała, a na 2 lata przed maturą się dowiedziała, że będzie musiała zdać taką maturę... no i w 2 lata musieli nadrobić zaległości z 16-17 lat

Cytuj
zeszłoroczne matury były o kilka poziomów trudniejsze a miały takie samo znaczenie
miały zupełnie inne znaczenie bo matura z matmy z poprzednich lat była egzaminem dodatkowym, a nie obowiązkowym... chyba normalne, że więcej się wymaga od tych, którzy zdają dany przedmiot z własnej woli, niż od tych, którzy muszą go zdać

Cytuj
Pierwszy raz się spotkałem żeby na jakimkolwiek egzaminie z matematyki były zadanie zamknięte a tutaj jeszcze 25
chyba mało egzaminów pisałeś :D na podstawowej matmie zawsze były zadania zamknięte, przynajmniej na tej nowej maturze

Cytuj
egzamin gimnazjalny chyba były trudniejszy
ale który? humanistyczny? czy przyrodniczy? ... bo nie ma czegoś takiego jak egzamin gimnazjalny z matmy, więc nawet trudno tę maturę do czegokolwiek porównać

Cytuj
Wniosek taki, w 15minut zrobiłem 28 zadań bez żadnego przygotowania się i wydaje mi się że osoba maturalna może to zrobic w 20-25minut wszystkie zadania
no i to, że TY zrobiłeś 28 zdań w 15 minut, nie świadczy o niczym... licealista to nie student informatyki, który wg mnie te zdania wszystkie powinien wyliczyć w 15 minut (a nie tylko 28), tylko ktoś kto może nie być matematyką zainteresowany w ogóle i dodatkowo może jej nie rozumieć...

żeby nie było, masz rację, że była łatwa... ale taka powinna być o.O

p.s.
przenoszę bo bardziej mi to jednak pasuje tu niż tam
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 12:47:42 wysłana przez Abik »

Raju

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 34
    • Zobacz profil
    • deviantART
Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 07, 2010, 13:04:28 »
to ma bardzo duże znaczenie bo większość osób przez całe życie się do niej delikatnie mówiąc nie przykładała, a na 2 lata przed maturą się dowiedziała, że będzie musiała zdać taką maturę... no i w 2 lata musieli nadrobić zaległości z 16-17 lat
1. Prawdziwa matematyka zaczyna sie od 4 klasy podstwawowki, a tak naprawde, to od mniej-wiecej polowy gimnazjum, wiec miales do nadrobienia maksymalnie rok-dwa, co nie jest wcale duzym wyczynem z uwagi na to, ze wiedza ta byla Ci potrzebna do nauki matematyki w liceum.
2. To wina tych, ktorzy sie nie przykladali - to, ze nie zdajesz danego przedmiotu na maturze, nie oznacza, ze mozesz go calkowicie olac. A gdybys traktowal matme jak normalny przedmiot, ktorego nie lubisz i ogarnial chocby mniej-wiecej - nie mialbys problemow.
3. Jesli nie przywiazywales wagi do matmy = nie liczyla sie dla Ciebie, wiec (z tego co wiem) wystarczylo, ze napiszesz na 30%.

ale który? humanistyczny? czy przyrodniczy? ... bo nie ma czegoś takiego jak egzamin gimnazjalny z matmy, więc nawet trudno tę maturę do czegokolwiek porównać
Jest matematyczno-przyrodniczy, wiec (teoretycznie) jest w nim po polowie matematyki i innych przedmiotow scislych. Mozna go zatem w pewnym stopniu porownac do innych egzaminow zawierajacych matematyke (lub przynajmniej jego matematyczna czesc).

no i to, że TY zrobiłeś 28 zdań w 15 minut, nie świadczy o niczym... licealista to nie student informatyki, który wg mnie te zdania wszystkie powinien wyliczyć w 15 minut (a nie tylko 28), tylko ktoś kto może nie być matematyką zainteresowany w ogóle i dodatkowo może jej nie rozumieć...
Nie widzialem tej matury, ale to mowi samo za siebie:
http://demotywatory.pl/1530283/Moj-brat-napisal-mature-na-42-
Inna sprawa, ze zadania w stylu drugiego z powyzszego demota przerabia sie juz w podstawowce :|

żeby nie było, masz rację, że była łatwa... ale taka powinna być o.O
Nie, powinna sprawdzac rzeczywista wiedze licealisty na srednim poziomie, a nie gimnazjalisty przykladajacego sie do nauki matematyki.

Wyobraz sobie teraz, ze ludzie pozdaja mature z matmy na 80% i dostana sie na kierunek, na ktorym wazna jest matermatyka. Wyobrazasz sobie ich zaleglosci i wyniki, jesli wiedza jest na niskim poziomie, lecz wystarczajacym do napisania matury na tyle procent?

Abik

Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 07, 2010, 13:14:31 »
Cytuj
1. Prawdziwa matematyka zaczyna sie od 4 klasy podstwawowki, a tak naprawde, to od mniej-wiecej polowy gimnazjum, wiec miales do nadrobienia maksymalnie rok-dwa, co nie jest wcale duzym wyczynem z uwagi na to, ze wiedza ta byla Ci potrzebna do nauki matematyki w liceum.
2. To wina tych, ktorzy sie nie przykladali - to, ze nie zdajesz danego przedmiotu na maturze, nie oznacza, ze mozesz go calkowicie olac. A gdybys traktowal matme jak normalny przedmiot, ktorego nie lubisz i ogarnial chocby mniej-wiecej - nie mialbys problemow.
3. Jesli nie przywiazywales wagi do matmy = nie liczyla sie dla Ciebie, wiec (z tego co wiem) wystarczylo, ze napiszesz na 30%.
trochę nie trafiłeś akurat bo mi matma poszła całkiem nieźle, zawsze miałem z matmy 5 i 4, nigdy nie stanowiła dla mnie problemu... ale mimo tego, że dla MNIE nie była żadnym problem, nie myślę tylko o sobie i wiem, że innym tak łatwo ona nie przychodzi

a no i:
Cytuj
to, ze nie zdajesz danego przedmiotu na maturze, nie oznacza, ze mozesz go calkowicie olac
widać, że jeszcze nie jesteś w 2-3 klasie liceum :P

Cytuj
Jest matematyczno-przyrodniczy, wiec (teoretycznie) jest w nim po polowie matematyki i innych przedmiotow scislych. Mozna go zatem w pewnym stopniu porownac do innych egzaminow zawierajacych matematyke (lub przynajmniej jego matematyczna czesc).
"teoretycznie" to można się nawet masturbować siłą woli... nie bardzo mnie obchodzi co można robić teoretycznie, praktyka i teoria zazwyczaj bardzo się różnią... no ale mniejsza o te egzaminy, imo to i tak nie ma sensu takie porównanie, jednak na maturze nie było radioaktywnych biedronek xd

Cytuj
Nie widzialem tej matury, ale to mowi samo za siebie:
http://demotywatory.pl/1530283/Moj-brat-napisal-mature-na-42-
Inna sprawa, ze zadania w stylu drugiego z powyzszego demota przerabia sie juz w podstawowce :|
no tak, nie ma to jak najbardziej opiniotwórczy serwis w Polsce xd
no i tak, tego typu zadania przerabia się w podstawówce, ale niektórzy zdający tą maturę, wiedzę matematyczną mają właśnie na takim poziomie, a zamiast tego są bardzo zdolni z innych przedmiotów

Cytuj
Nie, powinna sprawdzac rzeczywista wiedze licealisty na srednim poziomie, a nie gimnazjalisty przykladajacego sie do nauki matematyki.
no i czy nie sprawdza? świetnie pokazuje, że w dużej mierze wiedza licealisty jest bardzo niska

Cytuj
Wyobraz sobie teraz, ze ludzie pozdaja mature z matmy na 80% i dostana sie na kierunek, na ktorym wazna jest matermatyka. Wyobrazasz sobie ich zaleglosci i wyniki, jesli wiedza jest na niskim poziomie, lecz wystarczajacym do napisania matury na tyle procent?
ale jak się wybierasz na studia to nie masz podanych minimalnych progów punktowych... tylko masz np. 10 miejsc na danym kierunku i 10 najlepszych jest przyjmowanych... np. w zeszłym roku żeby się dostać na coś potrzebne było 50%, a w tym będzie to 90% dlatego, że egzamin był łatwiejszy... to się w pewien sposób samo reguluje, więc nie widzę tu żadnego problemu
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 13:39:18 wysłana przez Abik »

Sympatyk

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 44
  • Master of science
    • Zobacz profil
    • Moje
  • Ostatnie nagrody:
  • Layout of the Fortnight #45
Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 07, 2010, 13:37:57 »
Cytuj
nie myślę tylko o sobie i wiem, że innym tak łatwo ona nie przychodzi
To czemu matura z polskiego na podstawie nie jest taka banalna?
Jest obowiązkowa i nie dla wszystkich nie ona łatwa.

Cytuj
no i to, że TY zrobiłeś 28 zdań w 15 minut, nie świadczy o niczym... licealista to nie student informatyki, który wg mnie te zdania wszystkie powinien wyliczyć w 15 minut (a nie tylko 28), tylko ktoś kto może nie być matematyką zainteresowany w ogóle i dodatkowo może jej nie rozumieć...
jeśli ja miałem je wyliczyc w 15 minut to po co tam jest ten czas 170minut?
Prawie 3h na te zadania?

Niezapominjamy że jest to EGZAMIN DOJRZAŁOŚCI

Abik nawet Siatex mi powiedziała że słyszała jedną opinie maturzysty i sam powiedział "poziom egzaminu gimnazjalnego".
Z tym egzaminem chodziło mi że osoba w gimnazjium mogła spokojnie go pisac i uważam że zdałaby go więc po co jej te kolejne 3 lata w liceum?

Raju

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 34
    • Zobacz profil
    • deviantART
Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 07, 2010, 13:40:06 »
"teoretycznie" to można się nawet masturbować siłą woli... nie bardzo mnie obchodzi co można robić teoretycznie, praktyka i teoria zazwyczaj bardzo się różnią... no ale mniejsza o te egzaminy, imo to i tak nie ma sensu takie porównanie, jednak na maturze nie było radioaktywnych biedronek xd
Twoj argument (a raczej jego brak) jest tylko potwierdzeniem mojego argumentu. A radioaktywne biedronki byly akurat z czesci przyrodniczej ;)
trochę nie trafiłeś akurat bo mi matma poszła całkiem nieźle, zawsze miałem z matmy 5 i 4, nigdy nie stanowiła dla mnie problemu... ale mimo tego, że dla MNIE nie była żadnym problem, nie myślę tylko o sobie i wiem, że innym tak łatwo ona nie przychodzi
To, ze moje argumenty zapisane byly w drugiej osobie, wcale nie oznacza, ze byly skierowane do Ciebie. A to, ze komus latwo nie przychodzi, nie oznacza, ze moze ja rzucic w kat i powiedziec, ze on nie ma do tego zdolnosci i ze mu sie to do niczego nie przyda. Troche wysilku i wkladu wlasnego, w zyciu nic nie przychodzi latwo.

no i tak, tego typu zadania przerabia się w podstawówce, ale niektórzy zdający tą maturę, wiedzę matematyczną mają właśnie na takim poziomie, a zamiast tego są bardzo zdolni z innych przedmiotów
To, ze niektorzy maja wiedze na tym poziomie, nie oznacza wcale, ze matura powinna byc ukladana wlasnie pod takich matolow (no offence). Wymagania na maturze powinny rownac sie wypadkowej wiedzy slabszych i lepszych uczniow, czyli byc pośrodku, a nie na dnie.

no i czy nie sprawdza? świetnie pokazuje, że w dużej mierze wiedza licealisty jest bardzo niska
Nie wiem do jakiego liceum chodzisz, ale tylko pogratulowac nauczycieli i uczniow, skoro utrzymuje sie ona na tak niskim poziomie.


ale jak się wybierasz na studia to nie masz podanych minimalnych progów punktowych... tylko masz np. 10 miejsc na danym kierunku i 10 najlepszych jest przyjmowanych... np. w zeszłym roku żeby się dostać na coś potrzebne było 50%, a w tym będzie to 90% dlatego, że egzamin był łatwiejszy... to się w pewien sposób samo reguluje, więc nie widzę tu żadnego problemu
Ja mysle, ze rozlozy sie to nieco inaczej, ale czas pokaze.

Cytuj
To czemu matura z polskiego na podstawie nie jest taka banalna?
Jest obowiązkowa i nie dla wszystkich nie ona łatwa.
+1

I jeszcze wracajac - nauczyciele w mojej szkole (gimnazjum), nie tylko od matematyki, ale tez m.in. od historii, mowili, ze w tym roku egzamin gimnazjalny byl juz trudniejszy od matury :D Takze nazwa tematu jest bardzo trafna - smiech na sali.

Abik

Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 07, 2010, 13:45:57 »
Cytuj
To czemu matura z polskiego na podstawie nie jest taka banalna?
Jest obowiązkowa i nie dla wszystkich nie ona łatwa.
ale zaraz... teraz rozmawiamy o maturze z matmy czy z polskiego?
chociaż tu się zgadzam, wg mnie było to trochę też nieuczciwe, że polski był obowiązkowy, a matma nie
chociaż na polski nie trzeba nawet wiele umieć, wystarczy czytać ze zrozumieniem i już prawie można zdać, na matmie trzeba się trochę jednak wysilić (może nie w tym roku, ale ogólnie)

Cytuj
jeśli ja miałem je wyliczyc w 15 minut to po co tam jest ten czas 170minut?
Prawie 3h na te zadania?
ehhh... ale Ty przecież jesteś informatykiem no nie? dla informatyka matma to raczej pikuś, dlatego właśnie tak mówię... no i nie bierz tego tak dosłownie bo to było złośliwe co powiedziałem

Cytuj
Niezapominjamy że jest to EGZAMIN DOJRZAŁOŚCI
no to co ? xd ... to jakby był egzaminem niedojrzałości to mogłyby być łatwe pytania? xd

Cytuj
Abik nawet Siatex mi powiedziała że słyszała jedną opinie maturzysty i sam powiedział "poziom egzaminu gimnazjalnego".
Z tym egzaminem chodziło mi że osoba w gimnazjium mogła spokojnie go pisac i uważam że zdałaby go więc po co jej te kolejne 3 lata w liceum?
no bo był prosty, więc nie dziwię się, że takie opinie były... a 3 lata w liceum chociażby dlatego, że nie tylko matmy się tam uczy ;] no i jak ktoś jest takim koksem z matmy to zawsze może sobie iść na rozszerzoną matmę

Sympatyk

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 44
  • Master of science
    • Zobacz profil
    • Moje
  • Ostatnie nagrody:
  • Layout of the Fortnight #45
Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 07, 2010, 13:55:49 »
Cytuj
chociaż na polski nie trzeba nawet wiele umieć, wystarczy czytać ze zrozumieniem i już prawie można zdać, na matmie trzeba się trochę jednak wysilić (może nie w tym roku, ale ogólnie)
Nie mierz wrzystkich swoją miarą bo np. mnie tam nie złapiesz :D

Cytuj
no to co ? xd ... to jakby był egzaminem niedojrzałości to mogłyby być łatwe pytania? xd
egzaminem NIEdojrzałości jest chocby egzamin gimnazjalny i tam powinny byc pytania na takim poziomie.

Cytuj
ehhh... ale Ty przecież jesteś informatykiem no nie
jak narazie jestem studentem :)

Abik

Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 07, 2010, 13:57:17 »
Cytuj
Twoj argument (a raczej jego brak) jest tylko potwierdzeniem mojego argumentu. A radioaktywne biedronki byly akurat z czesci przyrodniczej ;)
po to właśnie dałem taki "argument", żebyś zrozumiał, że teoretyzowanie nie zawsze daje praktyczne rezultaty
wiem, że były w części przyrodniczej o.O

Cytuj
A to, ze komus latwo nie przychodzi, nie oznacza, ze moze ja rzucic w kat i powiedziec, ze on nie ma do tego zdolnosci i ze mu sie to do niczego nie przyda. Troche wysilku i wkladu wlasnego, w zyciu nic nie przychodzi latwo.
no jasne, że nic nie przychodzi łatwo i że czasem trzeba trochę wysiłku, ale komu w takim wypadku zaszkodzi, że matura z matmy jest łatwa i każdy ją może zdać? ... jakoś, że angielski czy polski jest banalny to nikt nie narzeka... śmieszne troche

Cytuj
To, ze niektorzy maja wiedze na tym poziomie, nie oznacza wcale, ze matura powinna byc ukladana wlasnie pod takich matolow (no offence). Wymagania na maturze powinny rownac sie wypadkowej wiedzy slabszych i lepszych uczniow, czyli byc pośrodku, a nie na dnie.
ehhh... nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale zanim pytania na tę maturę były ułożone to napisaliśmy wcześniej 2 próbne matury, troszke trudniejsze niż ta... widocznie wyniki z tych matur wskazały na to, że taki właśnie jest przeciętny poziom w liceum...

Cytuj
Nie wiem do jakiego liceum chodzisz, ale tylko pogratulowac nauczycieli i uczniow, skoro utrzymuje sie ona na tak niskim poziomie.
całkiem niezłego, 5 czy 7 w wielkopolsce
ale widać, że jeszcze w liceum nie jesteś i nie za bardzo znasz "matematyczne realia"... chociaż pewnie jak pójdzie do klasy z rozszerzoną matmą to nigdy ich nie poznasz

Cytuj
Ja mysle, ze rozlozy sie to nieco inaczej, ale czas pokaze.
to niestety myślisz źle... mogę Ci nawet podać 2 przykłady moich kumpli z zeszłego roku
jeden był na matfizie, zdawał podstawową matmę, zdał na 46% ... dostał się na politechnikę na automatykę i robotykę
drugi... był akurat na humanie i zdawał rozszerzoną matmę... miał 30% i dostał się na elektrotechnikę, na tej samej politechnice
dlaczego z takimi dość słabymi wynikami się dostali? bo na takie kierunki nie ma chętnych i przyjmują wszystkich, nie dostali się na informatykę czy budownictwo bo tam chętnych było dużo
chociaż masz rację, że może to trochę zwiększyć liczbę "matematycznych matołów", ale na pewno nie będzie to duża zmiana



______________


Cytuj
Nie mierz wrzystkich swoją miarą bo np. mnie tam nie złapiesz :D
to Ty nie mierz swoją i zrozum w końcu, że nie wszyscy muszą być z matmy chociażby przeciętni... skoro Ty nie musiałeś być z polskiego :P

Sympatyk

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 44
  • Master of science
    • Zobacz profil
    • Moje
  • Ostatnie nagrody:
  • Layout of the Fortnight #45
Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 07, 2010, 14:05:40 »
Cytuj
jakoś, że angielski czy polski jest banalny to nikt nie narzeka... śmieszne troche
zgodze się że Angielki podst. jest łatwy ale polski to nie zawsze.
Cytuj
ehhh... nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale zanim pytania na tę maturę były ułożone to napisaliśmy wcześniej 2 próbne matury, troszke trudniejsze niż ta... widocznie wyniki z tych matur wskazały na to, że taki właśnie jest przeciętny poziom w liceum...
czyli oni układają żeby jak najwięcej osób zdało czy jak?


Abik

Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 07, 2010, 14:11:51 »
Cytuj
zgodze się że Angielki podst. jest łatwy ale polski to nie zawsze.
no jak wszystko... czasem się trafi łatwiejszy, czasem trudniejszy, takie życie
no i tu ważny jest obiektywizm bo dla niektórych polski zawsze będzie  łatwy, a angielski trudny, a matma to w ogóle nie do przejścia... wszystko zależy indywidualnie od każdego z osobna, tylko wtedy to już nie jest obiektywna ocena

Cytuj
czyli oni układają żeby jak najwięcej osób zdało czy jak?
nie wiem jak oni to układają, ale jeśli np. matur próbnych nie zdało 20-30% maturzystów to tylko debile skazali by aż taka dużą liczbę osób na nie zdanie (zdawało 400tys. czyli musiałoby nie zdać powiedzmy 80tys!)... chociaż nie wiem ile w rzeczywistości nie zdało próbnych, ale trochę tego było... z resztą ciekawie by wtedy wyglądały egzaminy poprawkowe, sami pewnie nie chcieli sobie aż tyle dodatkowej pracy dorzucać


____________________

przy okazji znalazłem w necie taki komentarz:
Cytuj
Faktycznie bardzo łatwa była matura z angielskiego.. Szczególnie pierwsze dwa listeningi i reading, banał, ale zdaje sobie sprawę, że i takie zadania muszą być, w końcu Ci, którym nie po drodze z angielskim też muszą te swoje 30% uzbierać :-) Liczę na 96-100% chociaż może być ciężko uzbierać maksa. Pozdrawiam!
co prawda dotyczy angielskiego, ale pokazuje świetne podejście... jak wy jesteście z czegoś dobrzy, a matura była łatwa to co wam to przeszkadza? zgarniecie swoje 100% i do widzenia, a przynajmniej inni swoje 30 naciułają i też będą zadowoleni... tak powinno wyglądać zdrowe podejście, a nie sranie, że było za łatwe jak na liceum, co z tego, że takie było? nie takie mądre głowy jak wy układają te pytania i oni chyba wiedzą "jakotako" na co mogą sobie pozwolić
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 14:27:07 wysłana przez Abik »

Raju

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 34
    • Zobacz profil
    • deviantART
Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 07, 2010, 14:35:07 »
co prawda dotyczy angielskiego, ale pokazuje świetne podejście... jak wy jesteście z czegoś dobrzy, a matura była łatwa to co wam to przeszkadza? zgarniecie swoje 100% i do widzenia, a przynajmniej inni swoje 30 naciułają i też będą zadowoleni... tak powinno wyglądać zdrowe podejście, a nie sranie, że było za łatwe jak na liceum, co z tego, że takie było? a może wcale nie było? nie takie mądre głowy jak wy układają te pytania i oni chyba wiedzą "jakotako" na co mogą sobie pozwolić
Tak, tylko ze to pokazuje, ze zeby osiagnac niezly wynik wcale nie musisz sie przykladac i tworzy głąbowate spoleczenstwo, jakim staja sie Polacy. Pisales wczesniej na forum, ze jestes patriota. Nie boli Cie to, ze za kilka pokolen ludzie nie beda umieli liczyc, a pisac tylko na komputerze? Mnie bardzo to boli i wolalbym, zeby Polacy sie rozwijali, a nie cofali w rozwoju :/


po to właśnie dałem taki "argument", żebyś zrozumiał, że teoretyzowanie nie zawsze daje praktyczne rezultaty
Ale akurat w tym wypadku matmy bylo sporo, tak jak wskazuje nazwa egzaminu i porownywanie go do matury (lub odwrotnie) wcale nie jest tak nietrafne, jak pisales.

no jasne, że nic nie przychodzi łatwo i że czasem trzeba trochę wysiłku, ale komu w takim wypadku zaszkodzi, że matura z matmy jest łatwa i każdy ją może zdać? ... jakoś, że angielski czy polski jest banalny to nikt nie narzeka... śmieszne troche
Tak, ale w tym wypadku odpowiednio przesuwa sie granica, czyli np. ci, ktorzy sa dobrzy, zdadza na ~100%, ci, ktorzy sa sredni >70%, itp. Ci, ktorym nie idze za dobrze z matmy, moga zdac podobnie dla tych, ktorzy radza sobie lepiej. Wyniki nie beda wymierne.

IMO to uczniowie powinni sie uczyc do egzaminu (i do zycia ogolnie), a nie - tak jak jest teraz - komisja uklada mature tak, zeby zdali ja jak najlepiej. Pozniej mozna zaszpanowac za granica, ze mamy tak duza zdawalnosc egzaminu dojrzalosci, ale gdyby juz porownac wiedze - nie byloby tak kolorowo.

« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 14:37:15 wysłana przez Raju »

Abik

Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 07, 2010, 14:54:24 »
Cytuj
Tak, tylko ze to pokazuje, ze zeby osiagnac niezly wynik wcale nie musisz sie przykladac i tworzy głąbowate spoleczenstwo, jakim staja sie Polacy. Pisales wczesniej na forum, ze jestes patriota. Nie boli Cie to, ze za kilka pokolen ludzie nie beda umieli liczyc, a pisac tylko na komputerze? Mnie bardzo to boli i wolalbym, zeby Polacy sie rozwijali, a nie cofali w rozwoju :/
trochę masz racji, ale tą matmę wprowadzają po to, żeby właśnie matmy wszyscy zaczęli się uczyć, ale nie można zacząć od razu od tego czego by wszyscy wymagali bo to by się skończyło wielką porażką co pokazały niestety matury próbne :s
no i mimo tego, że się trafi na łatwy egzamin to nie do końca tak, że totalny głąb będzie miał dobry wynik... 60% to maksymalna granica ile można mieć jak się nic nie umie, ale ma szczęście wielkie, przy czym większość "tłuków" nie przekracza 46% :P
do tego przy łatwych egzaminach Ci, którzy są na prawdę dobrzy bez problemu przekraczają 90%, no i przez to wszystko znowu się wyrównuje... bo jak egzamin jest łatwy, to jest łatwiejszy dla wszystkich, nie tylko dla tych co nic nie potrafią :P

Cytuj
Ale akurat w tym wypadku matmy bylo sporo, tak jak wskazuje nazwa egzaminu i porownywanie go do matury (lub odwrotnie) wcale nie jest tak nietrafne, jak pisales.
nie widziałem całego egzaminu, ale i tak wolę porównywać ten egzamin np. do matur próbnych z matmy, czy matur z poprzednich lat

Cytuj
Tak, ale w tym wypadku odpowiednio przesuwa sie granica, czyli np. ci, ktorzy sa dobrzy, zdadza na ~100%, ci, ktorzy sa sredni >70%, itp. Ci, ktorym nie idze za dobrze z matmy, moga zdac podobnie dla tych, ktorzy radza sobie lepiej. Wyniki nie beda wymierne.
no właśnie, Ci dobrzy dobiją prawie do 100%, średni około 70%-80%, a słabi maks 60%... i póki co tak to faktycznie wygląda z tego co rozmawiałem z kumplami... u mnie w klasie większość z matmy jest słaba i sprawdziła sobie około 50%.. ja jestem średni i wyliczyłem sobie 78, a dobrych z matmy to u mnie nie ma xD więc jako tako to i tak się wszystko reguluje tak jak pisałem wyżej :P

Cytuj
IMO to uczniowie powinni sie uczyc do egzaminu (i do zycia ogolnie), a nie - tak jak jest teraz - komisja uklada mature tak, zeby zdali ja jak najlepiej. Pozniej mozna zaszpanowac za granica, ze mamy tak duza zdawalnosc egzaminu dojrzalosci, ale gdyby juz porownac wiedze - nie byloby tak kolorowo.
no i masz 100% racji, powinni się uczyć do egzaminu... tylko no możesz mi wierzyć lub nie, ale oni na prawdę się uczą, może nie przez cały czas, przez pierwsze dwa lata lo to raczej się nie robi nic, ale ostatni rok już wszyscy się w miarę uczą, a ostatni miesiąc to jest wręcz jak dla mnie przesadzony z nauką : P ... na prawdę, sam kiedyś zobaczysz, tylko jak będziesz na matfizie to nie będziesz miał raczej w klasie matematycznych beztalentów... a matmę trzeba raczej zrozumieć niż tylko wykuć, a na zrozumienie potrzeba trochę czasu niektórym


Raju

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 34
    • Zobacz profil
    • deviantART
Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 07, 2010, 15:04:29 »
trochę masz racji, ale tą matmę wprowadzają po to, żeby właśnie matmy wszyscy zaczęli się uczyć, ale nie można zacząć od razu od tego czego by wszyscy wymagali bo to by się skończyło wielką porażką co pokazały niestety matury próbne :s
Tak, tylko, ze jesli tak latwym egzaminem chca zachecic do nauki to raczej fail, bo wiekszosc osob pomysli "A, w zeszlym roku byl taki latwy, to czemu w tym taki nie bedzie, oleje, a co!" i sie moga albo wylozyc (jak egzamin bedzie trudniejszy), albo osiagnac swoj cel i znowu zanizyc poziom wiedzy matematycznej w kraju.

no i masz 100% racji, powinni się uczyć do egzaminu... tylko no możesz mi wierzyć lub nie, ale oni na prawdę się uczą, może nie przez cały czas, przez pierwsze dwa lata lo to raczej się nie robi nic, ale ostatni rok już wszyscy się w miarę uczą, a ostatni miesiąc to jest wręcz jak dla mnie przesadzony z nauką : P ... na prawdę, sam kiedyś zobaczysz, tylko jak będziesz na matfizie to nie będziesz miał raczej w klasie matematycznych beztalentów... a matmę trzeba raczej zrozumieć niż tylko wykuć, a na zrozumienie potrzeba trochę czasu niektórym
Wlasnie - matematyka uczy logicznego myslenia i rozwiazywania problemow, bez czego w zyciu sobie raczej ciezko poradzic (przynajmniej bez tej umiejetnosci na srednim poziomie), bo co rusz wyskakuje jakis problem, ktory trzeba rozwiazac jak najszybciej i jak najlepiej. Jesli mlodziez nie bedzie sie uczyla rozwiazywania takich zagwozdek i logicznego myslenia, to niestety, ale w przyszlosci bedziemy mieli takie otępiałe społeczeństwo...

Abik

Odp: Matura z matematyki 2010 (?miech na sali)
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 07, 2010, 15:28:30 »
Cytuj
Tak, tylko, ze jesli tak latwym egzaminem chca zachecic do nauki to raczej fail, bo wiekszosc osob pomysli "A, w zeszlym roku byl taki latwy, to czemu w tym taki nie bedzie, oleje, a co!" i sie moga albo wylozyc (jak egzamin bedzie trudniejszy), albo osiagnac swoj cel i znowu zanizyc poziom wiedzy matematycznej w kraju.
aha, zgadza się, jest takie ryzyko, chociaż myślę, że Ci dobrzy z matmy dalej będą dobrzy, jeśli nie zmotywuje ich poziom matury, to przynajmniej będą dalej się uczyć dla 5 na świadectwie, a Ci słabi zobaczą, że mają jakieś szanse i że można spróbować... no i jeśli poziom matury będzie się powoli zwiększać to nikomu się krzywda nie stanie raczej :D

Cytuj
Wlasnie - matematyka uczy logicznego myslenia i rozwiazywania problemow, bez czego w zyciu sobie raczej ciezko poradzic (przynajmniej bez tej umiejetnosci na srednim poziomie), bo co rusz wyskakuje jakis problem, ktory trzeba rozwiazac jak najszybciej i jak najlepiej. Jesli mlodziez nie bedzie sie uczyla rozwiazywania takich zagwozdek i logicznego myslenia, to niestety, ale w przyszlosci bedziemy mieli takie otępiałe społeczeństwo...
no tak, to się zgadza :D chociaż nie zawsze jest tak, że jak ktoś słaby z matmy to nie umie rozwiązywać problemów i na odwrót, ale na pewno liczenie zadań, przykładanie sie do matmy rozwija taką umiejętność... już nie wspominając nawet o logicznym myśleniu bo to jest oczywiste :D