Słuchanie muzyki z telefonu w różnego typu środkach transportu to klasa sama w sobie. To nie tylko świetny sposób spędzania wolnego czasu, ale również wspaniałomyślne poszerzanie horyzontów towarzyszy podróży - ci ludzie, na co dzień karmieni jakimiś top hitami eski, powinni być mi za to wdzięczni. Bo sami powiedźcie, czy odgłosy z ulicy są fajne? Oczywiście nie, więc dlaczego tak bardzo chcecie się w nie wsłuchiwać kiedy niemal każdy ma pod ręką - n.p. w kieszeni - źródło muzyki, które może umilić te chwile przemieszczania się po mieście:)