Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Patriotyzm  (Przeczytany 3747 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Raju

  • *****
  • Podziękowania otrzymane: 34
    • Zobacz profil
    • deviantART
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 27, 2010, 09:54:47 »
wiesz Raju, chyba nie dojdziemy do porozumienia, bo odnoszę wrażenie, że Ty chyba myślisz, że ja mam zamiar Cię przekonać, że to powstanie dało coś dobrego, jakieś korzyści, że niby sam tak uważam...
Z Twoich poprzednich wypowiedzi to wlasnie wynika. I wcale nie odnosze takiego wrazenia - chcialem po prostu uslyszec jakies konkretne argumenty, a nie ogolniki.

Jeszcze raz się powtórzę, że nie będę myślał "co by było gdyby" i nie będę też oceniał ich postępowania. Fakt, nie przyniosło żadnych korzyści, wręcz straty, jak najbardziej tak. No, ale tu jeszcze raz się powtórzę, nie będę ich oceniał tylko zawsze będę podziwiał ich za to, że mimo skazania na porażkę, walczyli.... Myślę, że oni wiedzieli, że będzie źle.... ale i tak walczyli. Nie byłem nigdy w takiej sytuacji, nie znam wszystkich szczegółów i (tu znów jeszcze raz się powtórzę) nie chcę i nie będę ich oceniać.
Tak, tylko mi chodzi o wyciaganie wnioskow z takiego zachowania. W naszym kraju (niestety) w wiekszosci przypadkow czci sie i wynosi na piedestal bohaterska glupote, zamiast tzw. "tchórzowski" rozsądek. Niestety - swoje zachowania nalezy przewidywac, a nie "walczyc, aby walczyc", tylko po to, zeby zostac bohaterem. Dla mnie oni nie sa bohaterami (ci wyzej postawieni, nie szeregowi zolnierze), bo "zabili" (w sensie przenosnym) wiecej Polakow niz Niemcow.
Co do wyciągania wniosków, patrząc na historię Polski to do powstania warszawskiego w ogóle nie powinno dojść, bo po co skoro wszystkie polskie powstania (po za wielkopolskim o ile się nie mylę ;s) były przegrane? można by wnioskować, że to też będzie...
Dokladnie - i oto tez mi chodzi. Wczesniejsze pokolenia nie potrafily wyciagac wnioskow z historii, ale my juz powinnismy sami myslec i planowac przyszlosc, a nie "zyc chwila" (mowie tutaj o wazniejszych sprawach, niz o codziennym zyciu).

ale to chyba jest trochę w naturze żołnierzy i wojowników, żeby walczyć mimo wszystkich przeciwności... dodatkowo, walczyć o ojczyznę, najwyższe dobro patrioty, a pewnie większość walczących w powstaniach nimi właśnie była...
Tak, ale w zasadzie powstanie warszawskie wymierzone bylo (w pozniejszym jego okresie) bardziej w Polakow niz w Niemcow. Sami mieszkancy Warszawy nazywali Powstancow "bandytami" (nie wysysam tego z palca - cytuje to m.in. Zbigniew Blichewicz "Szczerba" w ksiazce, o ktorej wczesniej pisalem).
Rozumiem, ze chcieli dobrze, ale niestety swoje dzialania i efekty tego postepowania nalezy planowac, o czym nasze i przyszle pokolenia nie moga zapomniec.

wojna to walka, nie można tylko na zimno kalkulować co przyniesie korzyści, a co straty, chociaż to też jest potrzebne...
Gdyby tak bylo, dowodcy wysylaliby wszystkie swoje oddzialy na stracenie, niezaleznie od szans. A tak sie przeciez nie dzieje/nie dzialo. Zawsze trzeba myslec, planowac, itp. Inna sprawa, ze dowodctwo AK planowalo przebieg powstania na 3 dni, ktore przerodzily sie w 63. Nie wiedzieli tez, ze zolnierze nie maja amunicji i broni, co na wojnie jest potrzebne, przyznasz chyba? ;) Myslenie jest najwazniejsze - mniejszy oddzial moze pokonac wiekszy, jesli tylko dobrze rozplanuje co i jak ma robic. U nas tego niestety zabraklo.

le w walce jak nie walczysz to przegrywasz
Tak, ale my juz wtedy bylismy przegrani i jak widac nawet walka nic nie dala.

my Polacy zawsze walczyliśmy, często z problemami, ale zawsze jakoś się udawało, no i to jest chyba trochę naszą siłą, tak myślę
Nie da sie ukryc, ze walczylismy, ale szkoda, ze czesto tak nieudolnie. Byly piekne zwycięstwa, ale w naszej historii wystapilo tez wiele sromotnych klesk i strasznych bledow (jak np. powstanie).

Vers^

  • *
  • Podziękowania otrzymane: 2
  • Emeryt bez doświadczenia.
    • Zobacz profil
Odp: Patriotyzm
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 06, 2010, 16:21:17 »
polska polityka i biurokracja to bagno, dziury w drogach to tragedia, szkolnictwo to żenada, a charakter i sposob bycia Polakow to dno. Lecz mimo to - lubie ten kraj.(...) Żałuje tylko, ze prawie nic sie w tym kraju nie zmienia, bo przydaloby sie wiele rzeczy wymienic lub wyrzucic.


Generalnie podpisuje się pod tymi słowami.
Zresztą, jak skończę szkołę, zdam maturę i egzamin zawodowy, jak dobrze pójdzie i nic się nie zmieni (we mnie - dziwnie trochę brzmi :D), to zamierzam spróbować wstąpić do Legii Cudzoziemskiej. Pewnie niektórzy uznają to za zdradę kraju, tak ja polskie prawo ( który wymaga imo zmian co do kwestii służenia w innych armiach, aniżeli w polskiej). Oczywiście, jak się da, to legalnie, a jak nie to cóż... nielegalnie trzeba będzie się wybrać. :D
"Są takie chwile, do których wykupił bym bilet,
Zapadam się w fotelu, wspominając pokonane mile,
Trzymam je na dłoni, po czym wypuszczam jak motyle,
Jeszcze minuta i ta nuta także pozostanie w tyle"