Nie powiem. Ciekawa praca, zw?aszcza bior?c pod uwag? fakt ?e wszystko robi?e? sam, co na tak amatorskim forum jak nasze jest do?? nietypowym zjawiskiem. U nas rzadko kto ma tablet, no a i jeszcze opr?cz tabletu trzeba mie? zdolno?ci. Ta pustynia mi si? podoba, ale patrz?c na jej kolorki i te cienie to tam na horyzoncie zamiast tych chmurek przyda?o by si? zachodz?ce, ogniste s?o?ce. Chmurki oczywi?cie te? musz? by?, ale takie jak przy zachodz?cym s?o?cu. Pe?ne kolor?w, ?ywych, parz?cych. I wraz z unoszeniem si? w g?r? mog?e? stworzy? w?a?nie przej?cie z tej piekielnej ognistej kuli w delikatny b??kit niebios. To by mog?o by? naprawd? ciekawe. Wtedy praca by mog?a nabra? ciekawego sensu. Ja bym odebra? to tak jako i? ta pustynia wraz z zachodz?cym s?o?cem jest miejscem zapomnienia, a by? mo?e i samym piek?em. Jest piekielnie, zreszt? same kolory by m?wi?y by za siebie. Przecie? czerwone s?o?ce od razy mo?na by skojarzy? w?a?nie z piek?em, szczeg?lnie na pustyni. Drabina by nabra?a by tak?e nowego znaczenia. Jest to ?cie?ka odkupienia, taka droga do nieba. W?a?ciwie to pustynia by wtedy musia?a by oznacza? czy?ciec, bo z piek?a pono? nie da si? ju? wyj??. No i mo?e dopracowa? bym to niebie, te bia?e budynki, za bardzo s? widoczne, wyr??niaj? si? zbyt ostro. Mog?e? je otoczy? chmurami, ale takimi czysto bia?ymi. Delikatnymi, wr?cz ?wi?tymi. Troch? si? rozpisa?em, to taka moja ma?a wizja. Hehe. Pozdrowienia, a praca naprawd? fajna.
