Szczęśliwego nowego roku! Dużo szczęścia, pięknych dziewczyn (dla Eldi przystojnych mężczyzn), zdrowia, szczęścia, dziewczyn (mężczyzn dla Eldi), pomyślności, zdrowia, dziewczyn (mężczyzn dla Eldi), szczęścia, zdrowia, pomyślności, dziewczyn (mężczyzn dla Eldi) i trochę weny i chęci do grafiki.
Cały ten już prawie miniony 2011 rok dla BB, ale też i dla całego świata, był bardzo trudny. Mała liczba postów na BB wpłynęła na pogłębienie kryzysu ekonomicznego na całym świecie, bankructwo Grecji i protesty niezadowolonej ludności we wszystkich szerokościach geograficznych. Wiem, że wszyscy daliśmy z siebie tyle ile tylko mogliśmy, poświęciliśmy wiele czasu dla dobra BB i całego świata i za to chciałbym podziękować. Mimo że ostatnie 12 miesięcy nie było bajką, ani chociażby tanim filmem to jednak każda sekunda spędzona z wami to czas dobrze zainwestowany, którego nigdy nie będę żałować.
Ponoć przeżywanie trudnych chwil i pokonywanie kolejnych przeciwności buduje silny charakter. Jeśli tak faktycznie jest to nie ma w Internecie silniejszego charakterem miejsca niż BB. Wielu spisało nas na straty i to nawet wcześniej niż dopiero w tym roku, dziesiątki ludzi bawiło się w czarnowidzów i jedyną przyszłość jaką nam wróżyli to po prostu koniec. Nic nie wskazywało od dawna na to, że oni mogliby się mylić, ale my jednak jak na złość istniejemy. Nie poddaliśmy się, nie zaprzestaliśmy działania i pewien jestem, że następny rok to też nie będzie nasz ostatni!
Wiele prognoz wskazuje na to, że dla świata, gospodarki, ekonomii, przyszły rok będzie jeszcze gorszy i trudniejszy niż 2011. Dla nas też może tak być, ale nie musi. W ostatnich miesiącach aktywność BB wzrasta, w grudniu udało nam się przekroczyć granicę tysiąca postów, czego nie dokonaliśmy od początku tego roku! Dla forum z wielkimi ambicjami i tak długą historią ten tysiąc to i tak bardzo mało, ale jest to mały płomyk nadziei, który odpowiednio pielęgnowany może rozpalić atmosferę BB po raz kolejny do czerwoności. Czy to się uda? To zależy tylko od nas samych, to my, ludzie (i żaby) tworzymy BB, to my możemy je rozpalić, a jak sama nazwa wskazuje, to forum czuje się najlepiej kiedy płonie! Możemy być przykładem dla całego świata, jak podnieść się z gruzów i trwać dumnie w ciężkich czasach.
Trzeba tylko zadać sobie jedno pytanie. Chcecie tego? Jesteście ze mną? Z nami? (Hm, to już trzy pytania) Ja chcę i nawet jeśli miałbym zostać tu sam, to zapewniam was, że przyszły rok nie będzie ostatnim, wierzę, że nie będzie też dla nas zły bo nawet jeśli nie ma nas wielu i nie jesteśmy najlepsi w tym co robimy, to mamy coś czego można nam pozazdrościć, tworzymy jedność, jesteśmy Burning-Brushes.